Darmowe randki

Zarejestrowałem się niedawno w biurze matrymonialnym. Denerwowałem się dość mocno przed tym spotkaniem – nie przypominało to co prawda randki, inaczej, w ogóle nią nie było – ot, taka zwykła formalność niezbędna dla zamieszczenia karteczki z moimi danymi w kartotece „ogłoszenia towarzyskie”.

Udałem się do biura na umówioną godzinę. Przyjęła mnie bardzo miła kobieta, pracownica biura. Poprosiła abym się odprężył, przyniosła kawę… I zaczęła ze mną rozmawiać. Zapytała czemu jestem samotny i czemu nie umawiam się na randki z polskimi modelkami na stronie modeleczki.pl. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą – z przypadku, po prostu nie chciało mi się z nikim nigdy na dłużej związać. Zawsze uważałem że będzie na to jeszcze sporo czasu. Lata natomiast zleciały bardzo szybko – nagle wszyscy znajomi byli już żonaci, dzieciaci… co niektórzy mieli nawet już dorosłe dzieci. No i jak tutaj szukać kogokolwiek wolnego? Na szukanie miłości poprzez Internet byłem za stary, na sanatorium w Szczawnicy za młody. Ot tak nijak. Na tym kończyła się moja opowieść o przyczynach samotności.

Kobieta z biura pokiwała ze zrozumieniem głową – takich jak ja jest podobno coraz więcej. Trzeba będzie panu teraz kogoś poszukać – powiedziała – najlepiej kobietę bardzo podobną do pana. Z podobnym doświadczeniem, a raczej jego brakiem. Udała się następnie do kartoteki – celem poszukania mi czegoś – przyszła po 10 minutach i przyniosła pasujące do mnie anonse. Miałem w czym wybierać. Poprosiłem o czas na zastanowienie – zgłoszę się z powrotem za 2-3 dni.